Polskie badania polarne w Arktyce mają długą historię, sięgającą okresu międzywojennego. Po ponad dwóch dekadach przerwy, w 1956 roku miała miejsce wyprawa rozpoznawcza do SW Spitsbergenu kierowana przez prof. Siedleckiego. Jej efektem było powstanie stacji badawczej u wejścia do fiordu Hornsund, nad Zatoką Białego Niedźwiedzia.

Stacja ta była miejscem pracy pierwszej całorocznej polskiej wyprawy polarnej w ramach Międzynarodowego Roku Geofizycznego 1957/58. Niestety po powrocie tej wyprawy do kraju, kolejne nie były organizowane, chociaż stacja była odwiedzane przez członków polskich letnich wypraw badawczych. W 1978 roku nastąpiła jednak reaktywacja. Na stację przybyła ekipa badawcza wsparta przez ekipę techniczną. Dokonano "odbudowy" zaplecza socjalno-bytowego umożliwiającego pobyt kilkunastoosobowych ekip w cyklach całorocznych. Ze względu na objęcie stacji opieką przez Instytut Geofizyki PAN, jej profil badawczy zorientowany został na procesy geofizyczne, choć zagadnienia inne również były realizowane w zależności od programu poszczególnych wypraw. 

Od 1978 roku na stacji prowadzone były pomiary i obserwacje meteorologiczne w standardzie stacji synoptycznej (w czasie wyprawy w ramach Międzynarodowego Roku Geofizycznego pomiary i obserwacje meteorologiczne były także prowadzone a zgromadzone dane zostały zachowane a potem zdigitalizowane). Nadzór merytoryczny nad programem meteorologicznym stacji objął Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, a kierował tym programem śp. Pani Danuta Wielbińska. Obserwatorów (zawsze dwóch) rekrutowano spośród doświadczonych obserwatorów IMGW, czasami synoptyków. Stacja w Hornsundzie została zarejestrowana w sieci Norweskiego Instytutu Meteorologicznego i posiadała międzynarodowy numer identyfikacyjny WMO  - 01003. Pod tym numerem należało szukać raportów meteorologicznych ze stacji wysyłanych 8 razy na dobę. Z czasem obsada ludzka została w przypadku pomiarów meteorologicznych zastąpiona przez stacje automatyczne.
Naturalną rzeczą wynikająca z pobytu ludzi na stacji jest korespondencja. Dziś głownie mailowa ale przez szereg lat tradycyjna, odprawiana przez pocztę norweską. Stacja w Horsundzie uzyskała nawet status agencji pocztowej poczty norweskiej i posługiwano się na niej stosownym datownikiem pocztowym.

Poniżej przedstawiam przykłady obiegowych przesyłek wysyłanych, czy to służbowo, czy to prywatnie przez obserwatorów meteorologicznych.